2. Korpus — machinacje polityczne i gotowość do boju

Referat wygłoszony na XXXVI sesji Stałej Konfrencji MABPZ - Rzym 2014 r.

Eugenia Maresch | 2. Korpus — machinacje polityczne i gotowość do boju
SESJA: 36
WIĘCEJ PUBL. Z SESJI: 2014 - XXXVI
WIĘCEJ PUBL. Z TEJ INSTYTUCJI: Studium Polski Podziemnej w Londynie
← WSTECZ

W sierpniu 1942 r. po ewakuacji formacji wojskowych, wypuszczonych z sowieckich obozów jenieckich, więzień i gułagów, miała powstać zreformowana Armia Polska na Środkowym Wschodzie (APW) pod dowództwem brytyjskim, gen. Maitlanda Wilsona, o nazwie „Persja i Irak” (skrót PaiForce). W sierpniu, na konferencji w Kairze, ustalono szereg zmian organizacyjnych APW, którego stan etatowy wynosił 71491 osób. Nowo utworzony sztab Armii Polskiej miał kłaść podwaliny pracy wyszkoleniowej, dając wojsku jednolitą dyscyplinę od oficerów począwszy. Władzę dowódcy operacyjnego powierzono gen. Henrykowi Pownallowi1, oficerowi Armii Imperialnej. Miał on zwyczaj pisania poufnych listów do swych podwładnych, ale w przypadku gen. Władysława Andersa2, nie były to listy intymne, przeciwnie, od samego początku pisał otwarcie, krytykując dotychczasową organizację wojska polskiego z obserwacji swoich i brytyjskich oficerów łącznikowych.

Pownall, już z końcem 1941 roku, był dobrze poinformowany przez brytyjskiego Ambasadora Sir Stafford Crippsa o nietypowej rekrutacji Polaków do wojska, o ciężkich warunkach bytu i złym traktowaniu Polaków przez Rosjan. Pisał także w tej sprawie do Stałego Podsekretarza Stanu Foreign Office, Alexandra Cadogana, z propozycją przeniesienia Armii Polskiej pod Kaukaz, dostarczenia brytyjskiej żywności i uzbrojenia i jeżeli sytuacja tego wymaga — sprowadzenia wojska polskiego na Środkowy Wschód dla zasilenia jednostek brytyjskich3. Jest to pierwsza ostrożna wzmianka o przesiedleniu polskich dywizji na Środkowy Wschód. Według brytyjskich dokumentów4 62, Sikorski był pierwszym, który wystąpił z tą propozycją do Foreign Office 24 września 1941 roku, prosząc, by w jego imieniu wysłali depesze do gen. Szyszko-Bohusza z następującym poleceniem rozmowy z gen. Hastings Ismayem:

Z uwagi na sytuację na froncie wschodnim a szczególnie na zagłębiu naftowym Kaukazu, których obrona stała się szczególnie ważna, pragnę, by 5. Dywizja stała się linią obronną. My nie jesteśmy odpowiedzialni za jej (dywizji) opóźnienie organizacyjne ani za opóźnienie dostawy uzbrojenia przez Sowiety. Nie chcę sam przedstawiać tej sprawy do rządu sowieckiego, aby nie sprawiać podejrzeń. Proszę dołożyć wszelkich starań o jak najszybszą dostawę uzbrojenia dla wojska polskiego oraz skłaniał brytyjskiego reprezentanta do rozmowy z władzami sowieckimi, prosząc o zgodę na szybkie przetransportowanie wojska na Kaukaz, tak by Wojsko Polskie stało się użyteczne dla Związku Sowieckiego i dla Aliantów.

Polityczne stosunki polsko-angielskie miały swe potknięcia, szczególnie irytujący dla Anglików był ambasador Kot przez swe interwencje o wypuszczenie na wolność reszty oficerów z obozów jenieckich Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa. Uważali, że taka interwencja przy poparciu nowego ambasadora brytyjskiego w Moskwie Clark Kerra, nie tylko mogłaby zirytować Stalina, ale że sam Kot wygłaszał „jadowite” komentarze na temat traktatu sowiecko-brytyjskiego. Poważnym źródłem wiadomości dla Londynu okazały się wczesne raporty szefa Misji Wojskowej gen. broni Noel Mason-MacFarlane’a, który apelował do War Office o „nieangażowanie się w konflikt polsko-sowiecki, a kiedy przyjdzie już czas na decyzję, rząd brytyjski musi pamiętać, że to Rosja a nie Polska może pomóc pobić Hitlera”5.

W Ambasadzie brytyjskiej w Teheranie, przebywał charge d’Affair FO, Robert Hankey, przedwojenny dyplomata brytyjskiej ambasady w Warszawie. Hankey nie omieszkał przesłać raportu o ogólnym stanie wojska polskiego, które nazwał The most important Ally of Britain. Podziwiał Polaków za szerokie rozeznanie militarne i z jaką niecierpliwością czekali na akcję wojenną przeciw Niemcom. Dodaje, że jeżeli czegoś się chce dowiedzieć od Polaków, trzeba pić z nimi wódkę, a wtedy prawda sama wyjdzie bez pytania. Hankey znał psychikę Polaków, co więcej — ich politykę, ich partie polityczne, przedwojenne i te w Londynie, które w swój sposób starały się zdobyć poparcie, gdy przyjdzie chwila powrotu do wolnej Polski. Według niego, gen. Anders zabronił swym żołnierzom politykowania i z całą pewnością zamierzał wrócić do Polski na czele z wojskiem polskim6. Postój wojska polskiego w Persji był krótki z uwagi na szybko posuwający się front niemiecki, dochodziły problemy w zaopatrzeniu i wręcz otwartą niechęć rządu perskiego do Polaków, który nalegał, by jak najszybciej opuścili ich kraj, z którymi nie mieli żadnej podpisanej umowy.

W archiwach zachowały się zaledwie trzy raporty pisane do War Office (WO) ppłk Leslie Hulls’a, oficera łącznikowego przy Andersie, w czerwcu, sierpniu i październiku 1942 r. Może w tym momencie warto podać, że Sikorski zażądał eksmisji Hulls’a z funkcji łącznika z końcem 1942 roku, uważając, że ma za duży wpływ na Andersa. Wprawdzie w 1943 roku, podczas ostatniej wizyty, Sikorski odwołał swoją decyzję, ale dla obu nie miało to już znaczenia. Hulls znał Rosję doskonale, był tam na służbie wojskowej przed wojna, ożenił się z Rosjanką znał strukturę sowiecką. W imieniu Andersa apelował do War Office o wywarcie nacisku na Stalina, by przestrzegał warunków zawartych w porozumieniu wojskowym w 1941 roku. Dodał, że NKVD deportowało 3/4 miliona Polaków w głąb Rosji. Oblicza 130000 za straconych i zmarłych, 73 000 wojska oraz 37 000 ludności cywilnej już ewakuowanych oraz 8000 oficerów zaginionych z obozów jenieckich Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa. Informował, że w Rosji, po drugiej repatriacji żołnierzy, pozostało jeszcze około 60 000 oraz dodatkowe 80 000, głównie Żydów i Ukraińców rozsianych po całym terenie sowieckim, podających się za obywateli polskich. Krytykował notę sztabu sowieckiego wysłaną do rządu polskiego z 31 października 1942 roku w sprawie zakazania dalszej rekrutacji Polaków do wojska. Sowieci stawiali zażalenia, jakoby Anders odmówił odesłania jednej z dywizji polskich na front sowiecki. Hulls temu zaprzeczał, dodając, że od 15 miesięcy Polacy czekają na uzbrojenie 5. i 6. Dywizji7.

13 kwietnia 1943 roku zastraszająca wieść o odkryciu grobów w Katyniu, zastała Wojsko Polskie w Iraku. W Wielki Piątek, po Mszy Św. Anders wygłosił płomienne przemówienie do żołnierzy:8

Wierzę, że sprawiedliwość zawsze w końcu zwycięży i nasza sprawa polska tak jasna, tak sprawiedliwa i rzetelna, musi zatryumfować. Wiem jedno, że Naród nasz był, jest i będzie wielki choćby przez te cierpienia i przez ten hart ducha. Wiem, że osiągniemy w naszych wielkich i strasznych zmaganiach to, że będziemy mieli Polskę taką, jaką sobie wyśniliśmy w więzieniach i obozach, że tę żądzę zemsty na końcu każdy z nas wyleje. Dlatego dzisiaj, modląc się za naszych kolegów, braci, siostry i dzieci, których nigdy nie będzie, dzisiaj na pewno każdy z nas w duszy ślubuje sobie, że ten obowiązek weźmie na siebie za nich, że go wykona i w naszym ciężkim marszu do Polski, w momencie kiedy wejdzie w granice Polski, kiedy rozlegnie się tylko wielki okrzyk `Polska do broni!’ — wszystko co żywe do nas przyjdzie. A wtedy ci, których nigdy nie będzie, będą nas wspierali, będą nam pomagali, będą pobudzali do wielkich czynów, ku sławie i wielkości Polski — która „Niech Żyje!”.

13 maja 1943 r. w rosyjskiej gazecie „Moskiewskie Wiadomości”, ukazał się artykuł płk. Zygmunta Berlinga potępiający rząd polski w Londynie oraz gen. Andersa za stworzenie „niedemokratycznego wojska, które jest w rękach reakcjonistów kopiących grób dla Polski”. Radca brytyjski w Kujbyszewie Baggallay, po przeczytaniu, przesłał artykuł do Londynu z uwagami, opartymi na protokołach, że Komisarz Andriej Wyszyński po podpisaniu umowy wojskowej siląc się na dowcipność w rozmowie z Andersem, powiedział: „oczekuje nie mniej niż jedną dywizję do walki z Niemcami”, Anders zareagował, „nie będziemy służyć w żadnej formacji — mniej niż całą armią”. Nota Bagallaya zawiera ręcznie pisany komentarz Foreign Office: „Berling has all the marks of a Quisling and a pretty bad specimen at that”. Zauważono jednak, że podobny artykuł ukazał się w skrajnym piśmie patriotów polskich, pt. „Wolna Polska”, które było w jakiś sposób rozprowadzane wśród żołnierzy w Anglii i na Wschodzie9.

Anders był bardziej zaabsorbowany innymi sprawami, bowiem w czerwcu 1943 roku, po inspekcji oddziałów wojska przez N.W. gen. Sikorskiego odbyła się konferencja w Kairze, na której oficjalnie utworzono 2. Korpus, złożony z dwóch dywizji piechoty, brygady czołgów oraz oddziałów służb korpusu, jako jednostka bojowa. Ponowna reorganizacja wymagała wysiłku z obu stron, proporcja oficerów (5360) do szeregowych (60 832) okazała się problematyczna10. Gen. Pownall zwracał uwagę na niedociągnięcia starszych wiekiem oficerów, którzy po trzyletniej przerwie niewoli i chorób potrzebowali ponownego przysposobienia wojskowego, jeżeli nie dymisji. Czekały ich trudności pokaźne, mieli stawiać podwaliny metod szkoleniowych pod nadzorem brytyjskiego „establiszmentu” i nieznanego im uzbrojenia, nie mówiąc już o języku, który miał być operacyjnym w rozkazach, depeszach i korespondencji.

2. Korpus miał być zorganizowany na wzór korpusu brytyjskiego, z wyjątkiem języka i wewnętrznych regulaminów administracyjnych. Przy Korpusie miała działać jednostka łącznikowa, składająca się z 14 oficerów brytyjskich pod nazwą 26 BLU (British Liaison Unit). Jednostka nie miała władzy rozkazodawczej, któremu dowodził bezkompromisowy brygadier Eric Frith. Jednostka ta była przy Korpusie przez całą ofensywę włoską aż do zakończenia wojny11.

Do zadań BLU należało przede wszystkim komunikacja szyfrem poprzez radio nadawczo-odbiorczym, w języku angielskim i korespondencja. Broń brytyjska, nieznana Polakom (z wyjątkiem 3. Dywizji Karpackiej zaprawionej pod Tobrukiem) sprawiała dodatkowe trudności, co zdecydowało, że Pownall, który stronił od stereotypów, prosił Andersa, by pozostawił administrację innym zaś sam bezpośrednio objął ćwiczenia swych podkomendnych oficerów. Znany z dyscypliny, uważał, że przesuwanie formacji wojskowych z miejsca na miejsce jest stratą czasu. Okres reorganizacji i wyszkolenia miał trwać cztery miesiące, od kwietnia do września 1943 roku12. Po gorących dyskusjach, obaj generałowie jednak doszli do porozumienia, potwierdza to cytat z listu Pownalla, który pisze do Andersa:

Wierzę, że mogę polegać na pana całkowitym, osobistym poparciu tych wytycznych. Pan nie może być wszędzie w tym samym czasie, dlatego polegam, na pańskich starszych oficerach, którzy mają pana podobnie jak ja, wspierać i zapewnić by rozkazy i instrukcje były natychmiast spełnione. Czas ucieka. Zostało jeszcze dużo do roboty. Okres dyskusji i argumentów pozostał za nami. Jest niezbędne by oficerowie byli na bieżąco na czas gotowi przyjąć nowe koncepcje, w przeciwnym razie będą przeszkodą do postępu. Inicjatywa i zapał młodych jest ogromnie ważną sprawą13.

15 lipca 1943 r. Pownall wysłał do gen. Wilsona i War Office trzymiesięczny raport sytuacyjny napisany przez ppłk Scotta, szefa zespołu trenowania polskich artylerzystów14. Uznał, że niektóre baterie strzelały do celu, inni strzelali nie zwracając uwagi na kierunek ognia wystrzału; że oficerowie byli nieustępliwi od swych nawyków, stroniąc od przyjęcia nowatorskich metod. Donosi, że ponad 1000 oficerów będzie zwolnionych i prosił, by list zachował dla siebie. Anders jednak odpowiedział krótko i szczerza:15 

Pan wie jak wysoko cenię pana opinię i jak wdzięczny jestem brytyjskim oficerom za pomoc, jaką dają naszemu wojsku. Pana uwagi są ściśle zgodne z moimi obserwacjami, i będę się starał abyśmy osiągnęli pożądany poziom ćwiczeń.

Gen. Anders leżał w łóżku z malarią, gdy nadszedł w sierpniu, upragniony rozkaz dla Korpusu o rozpoczęciu operacji transportowej 3. DSK do Palestyny, a ściślej mówiąc do nieszczęsnej dziś Gazy. Anders obawiał się styczności z ludnością żydowską16. Miał ku temu różne powody, szczególnie zarzuty z czasów rosyjskich, jakoby władze wojskowe nie przyjmowały Żydów do wojska polskiego, kwestionując ich przynależność państwową itp. Komisja rekrutacyjna wysuwała argumenty, że Żydzi, którzy służyli w armii przed wojną mieli wraz z rodzinami pierwszeństwo zapisów. Temat ten jest wyraźnie opisany w nocie Ministra Spraw Zagranicznych Edena z 14 września 1942 roku o ewakuacji tysięcy polskich Żydów, żołnierzy i cywilnych. Żydzi uważali, że opublikowana lista obywateli polskich, którzy z różnych powodów nie zostali włączeni do armii, była propagandą. Dla informacji lista zawierała: 188 katolików, 125 Żydów, 13 greko-katolików i 14 ortodoksów17.

Z początkiem września 1943 roku większa część przeorganizowanego Wojska Polskiego, po intensywnych ćwiczeniach miała opuszczać Irak — 2. Korpus był gotowy do działań bojowych. W swym pożegnalnym posłaniu do Polaków, Pownall pisał:

Moim wielkim przywilejem, jako dowódca, było poznanie polskich żołnierzy, jestem pewien, że odznaczycie się w boju gdy nadejdzie czas. Życzę wszystkim, a specjalnie dla ciebie mój serdeczny generale, moje podziękowania za osiągnięcia w tych ostatnich miesiącach. Good Luck!18

Mimo tych serdecznych życzeń, Anders nie był osobiście poinformowany, w jakiej fazie 2. Korpus będzie użyty do operacji wojennych. Według pierwotnych dyrektyw brytyjskich szefów sztabu miano nie używać armii polskiej w pierwszej linii ataku, a zachować ją dla użycia w Polsce, ale bez podania, kiedy i gdzie? Były też inne propozycje rozbicia Korpusu dla zasilenia proponowanej Dywizji Pancernej stacjonującej w Szkocji. Z punktu widzenia politycznego Foreign Office naciskało na Ministerstwo Wojny (WO), do przyjęcia pewnych zmian. Nawiązywano do rozmów z gen. Sikorskim tuż przed jego odlotem na Gibraltar. Na dobitek złego, rząd polski nie omieszkał ingerować w tej sprawie, choć nie była to sprawa polityczna. Premier Mikołajczyk, informował FO, o rozsiewaniu sowieckiej propagandy jakoby 2. Korpus nie jest zdolny do żadnej akcji w porównaniu z Armią Kościuszki, która walczy na froncie wschodnim i z pewnością będzie użyta jako instrument polityczny dla oswobodzenia Polski. Mikołajczyk nalegał do rychłego zaangażowania 2. Korpusu do walki z wrogiem19.

Dawno oczekiwany wyjazd na front włoski, nastąpił wkrótce. Dzień przed ewakuacją, Anders miał trzy spotkania z gen. Wilsonem i jego brytyjskim sztabem, (gen. Rooks, gen. Devers, płk Knox, płk H. Szymański, Amerykanin polskiego pochodzenia oraz por. Eugeniusz Lubomirski, jako tłumacz). Anders kwestionował decyzję sztabu bez możliwości przedstawienia swej opinii. Chodziło mu o to, aby 3. Dywizja Strzelców Karpackich, która stała już w pogotowiu we Włoszech, nie została użyta do ataku, Narzekał, że nic nie zrobiono w sprawie sił pomocniczych, o które prosił. Irytował się na zakazy brytyjskich służb wywiadowczych, zabraniające mu bezpośredniej komunikacji radiowej ze Sztabem Naczelnego Wodza w Londynie. Na żadne z tych pytań Anders nie otrzymał konkretnej odpowiedzi. Wiedział jednak, że on i jego wojsko jest gotowe do boju — i to tylko było dla niego istotne20.

 

FOTO GŁÓWNE: Zbiory IPMS / SPP Londyn

Przypisy

  1. Gen. Henry Royds Pownall R.A.
  2. Gen. Władysław Anders (1892-1970), VM 1918
  3. TNA, WO 208/1735A, ref. WO 1/G.1./249 list do Cadogana 25/10/1941
  4. TNA, FO 371/26760, nr 1357, posiedzenie Gabinetu Wojennego Szefów Sztabu, protokół annex 2/10/1941, list Sikorskiego do gen. Szyszko-Bohusza 24/9/1941
  5. TNA, WO 32/15548, raport MacFarana z Moskwy do WO 7/8/1941.
  6. TNA, FO 371/ 31089, C 11652, raport Hankeya pt. British Liaison with the Poles in Persia. 10/11/1942
  7. TNA, FO 371/ 97632, raporty Hullsa 18/6; 29/6; 3/12 1942 r.
  8. Instytut Polski i Muzeum Sikorskiego (IPMS), KOL 12/16 depesza 2592 z Bagdadu z przemówieniem Andersa, 14/4/43
  9. TNA, FO 371/ 34578, C.6297, C.13794, 16/5/1943 r.
  10. Polskie Siły Zbrojne 2v II Wojnie Światowej. Tom II, Komisja Historyczna Polskiego Sztabu Głównego w Londynie. Kampanie na Obczyźnie, część 2, s. 278, 299-344.
  11. TNA, WO 201/ 1395, ref. C-in-C/463 list gen. Pownalla do Andersa 30/4/1943 r.
  12. The National Archives (TNA). Kew, London, WO 201/1395, c in c/468 z 30/4/1943 r.
  13. TNA, WO 201/1395, korespondencja Pownalla z Andersem, C-in-C/462, no. 2099 dz.38/43 z 30/4/; 15/7; i 22/5, 1943 r.
  14. TNA, WO 201/1395, list Pownalla do Andersa z 15/7/1943 r.
  15. TNA, WO 201/1395, list Andersa do Pownalla z 17/7/1943 r.
  16. Polskie Siły Zbrojne w II Wojnie Światowej. Tom 2, Sprawy Polskich Żydów, s. 252-3, s. 332-3
  17. PISM, PRM 88/2 /10/1942 r.
  18. TNA, WO 201/1395, C-in-C/666, 1/9/1943 r.
  19. TNA, FO 371/ 34594, C. 10411
  20. TNA, WO 170/ 3800, protokół konferencji z 5/2/1944 r.

Żródło

POLONICA WŁOSKIE – POLONICA IN ITALIA
XXXVI SESJA STAŁEJ KONFRENCJI MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
RZYM – WARSZAWA 2015

Copyrights Note

COPYRIGHTS©: STAŁA KONFERENCJA MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
CAŁOŚĆ LUB POSZCZEGÓLNE FRAGMENTY POWYŻSZEGO TEKSTU MOGĄ ZOSTAĆ UŻYTE BEZPŁATNIE PRZEZ OSOBY TRZECIE, POD WARUNKIEM PODANIA AUTORA, TYTUŁU I ŹRÓDŁA POCHODZENIA. AUTOR NIE PONOSI ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIEZGODNE Z PRAWEM UŻYCIE POWYŻSZEGO TEKSTU (LUB JEGO FRAGMENTÓW) PRZEZ OSOBY TRZECIE.

Więcej o Autorze
Pozostałe Publikacje Autora


Eugenia Maresch

Eugenia Maresch

Studium Polski Podziemnej w Londynie
Działaczka społeczna, historyk, od 2013 r, Prezes SPP w Londynie

WIĘCEJ →

Pozostałe Publikacje


Z tej samej sesji


Stała Konferencja Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie | MABPZ

Stała Konferencja
Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie

Sekretariat

Muzeum Polskie w Rapperwsilu
Schloss Rapperswil
Postfach 1251
CH-8640 Rapperswil
Schweiz

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+41 (0)55 210 18 62

UWAGA

Z Sekretariatem MABPZ
prosimy kontaktować się tylko w kwestiach dotyczących Konferencji.

Niniejszy portal internetowy Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie (MABPZ) został zainicjowany i był prowadzony do 2018 roku przez pracowników Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie i Biblioteki im. Wandy Stachiewicz.
www.polishinstitute.org

Poprzednia wersja portalu MABPZ dostępna tutaj:
www.old mabpz.org

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych
www.mkidn.gov.pl

Przy współpracy z Fundacją Silva Rerum Polonarum z Częstochowy
www.fundacjasrp.pl

Oraz - od 2020 r. dzięki wsparciu Instytutu Polonika
www.polonika.pl

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Fundacja Silva Rerum Polonarum Częstochowa
Instytut Polonika